logotype

Św. Józef S. Pelczar

alumn Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie

 

Poniżej prezentujemy życiorys naszego historycznego mieszkańca, św. bpa Józefa Sebastiana Pelczara, niejako drugiego Patrona wszystkich kolegiastów. W poniższym życiorysie szczególny akcent kładziemy na opis pobytu Świętego w Rzymie podczas jego studiów. 
opracowanie: ks. Mariusz Majewski 


Część I. Do roku 1864 - święcenia kapłańskie

Józef Sebastian Pelczar urodził się 17 stycznia 1842 r. w podkarpackim miasteczku Korczyna koło Krosna. Tamże spędził swoje dzieciństwo, wzrastając w atmosferze staropolskiej pobożności. Rodzice: Wojciech i Marianna, widząc nieprzeciętne zdolności syna, po dwóch latach nauki w korczyńskiej szkole ludowej (1848-50) posłali go do Rzeszowa, do szkoły głównej, a następnie do gimnazjum (1850-58). Po ukończeniu szóstej klasy Józef Sebastian został przyjęty do Niższego Seminarium w Przemyślu. W roku akademickim 1860/61 rozpoczął studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu. Po przyjęciu święceń kapłańskich 17 lipca 1864 r., przez półtora roku pracował jako wikariusz w Samborze.


Część II. Od roku 1865 do 1868 - studia w Rzymie, Kolegium Polskie.

Ksiądz Józef Sebastian Pelczar – kapłan diecezji przemyskiej – przybył do Rzymu 19 grudnia 1865 roku, gdy tworzono Kolegium Polskie. Oficjalne jego otwarcie, decyzją papieża Piusa IX, nastąpiło 24 marca 1866 roku. Ksiądz Pelczar był pierwszym alumnem spośród sześciu studentów (po dwóch z każdego zaboru), którzy rozpoczęli formację studencką w Wiecznym Mieście. Studiował jednocześnie na dwóch uniwersytetach: Gregoriańskim i Lateraneńskim. Pobyt w Rzymie wywarł ogromny wpływ na duchowość i działalność przyszłego świętego. Swoje doświadczenia z tego okresu tak opisuje:

"Do dziś dnia Panu Bogu dziękuję, że mnie zaprowadził do Rzymu, bo wiele tam skorzystałem dla umysłu i serca. W roku 1866 chodziłem do jezuickiego Collegium Romanum na teologię, a w latach 1867 i 1868 do Liceum św. Apolinarego na prawo kościelne. W tym czasie złożyłem, z łaską Bożą, pomyślnie pięć egzaminów i dwa klauzurowe pisemne i otrzymałem dwa doktoraty – z teologii i z prawa kanonicznego. W chwilach wolnych zwiedzałem przesławne kościoły rzymskie, katakumby, muzea i pomniki starożytne, bo silnym bodźcem była pobożność ciekawość. Szczególnie groby Apostołów i kości Męczenników przemawiały silnie do duszy, tak że przy grobach św. Ignacego, św. Alojzego i św. Stanisława Kostki zapragnąłem wstąpić do Towarzystwa Jezusowego, by oddać się całkowicie pracy apostolskiej i misyjnej. Ale zrozumiawszy podczas rekolekcji, w tej myśli odprawionych, że nie jest to wolą Bożą, złożyłem przepisaną w Kolegium przysięgę, że wrócę do swojej diecezji. Z wielką pociechą bywałem na nabożeństwach, które sam Ojciec Święty Pius IX odprawiał albo w których uczestniczył. (…) Już 16 maja 1866 r. odwiedził to małe gniazdko polskie Ojciec Święty i okazał się dziwnie łaskawy. A mnie nie wyjdą nigdy z pamięci te słowa, które sam napisał u spodu swojej fotografii: Dominus regat vos et nihili vobis deerit [„Niech Pan rządzi wami, a niczego wam brakować nie będzie”], bo one sprawdziły się nieraz w moim życiu. Lato w roku 1866 i 1867 przepędziłem z kolegami w miłym miasteczku Genzano, gdzie nie tylko przygotowałem się do egzaminów, ale wiele dzieł pożytecznych, zwłaszcza treści ascetycznej, przeczytałem. Tu urodziło się Życie duchowe. Zarzucić sobie jednak muszę, że zbyt forsownie pracowałem i za prędko składałem egzaminy, bo na tym moje nerwy, a szczególnie nerwy żołądka niemało ucierpiały. Przyczyniły się do tego i ta okoliczność, że wbrew zwyczajom rzymskim uczyłem się w upałach i wstrzymywałem się od używania wina. (…) 17 kwietnia 1868 r. opuściłem Kolegium Polskie, wynosząc zeń nader miłe wspomnienia”.

 W uzupełnieniu do powyższych informacji należy dodać, iż od początku istnienia Kolegium Polskiego ks. Pelczar pełnił w nim funkcję dziekana kleryków, a wkrótce uczyniono go prefektem alumnów i powierzono mu straż karności domowej i pozadomowej. Obowiązek ten wymagał zarazem współpracy z przełożonymi i utrzymania przyjacielskiej więzi z kolegami. Jako miłośnikowi historii przypadło mu w udziale pisanie Roczników Kolegium Polskiego, czyli kroniki. We wstępie do nich nakreślił swoją wizję kapłana polskiego, który miał szczęście przejść przez Kolegium Polskie i studiować w Rzymie. Pisał: „Ojciec chrześcijaństwa Pius IX postanowił w swym wielkim sercu zgromadzić obok siebie rozproszonych młodzieńców polskich, wychować ich pod swoim okiem, napoić ze zdrowego źródła nauki, które z opoki Piętrowej wytryska, natchnąć wielką miłością i niezłomnym męstwem, a tak uświęconych i pełnych ducha Chrystusowego posłać jakby nowych Wojciechów i Stanisławów”. Podczas swojego pobytu w Rzymie prowadził intensywne życie wewnętrzne, wsłuchując się uważnie w Boże wymagania, gotów na każde wezwanie Jego woli. Podczas rekolekcji, odprawianych w październiku 1867 roku, postanowił „pracować gorliwie w konfesjonale i tu, jako też na ambonie, rozszerzać usilnie cześć i miłość do Najświętszego Sakramentu i do najświętszej Panny, przywiązanie do Kościoła i do Ojca Świętego, i w tym celu wpływać na kapłanów. Wszystek swój czas, grosz, trud na chwałę Bożą poświęcić, mianowicie na nawracanie grzeszników, odwiedzanie chorych, kształtowanie przyszłych kapłanów i wychowanie młodzieży. Wszystkie obowiązki swoje najwierniej i dla miłości Bożej spełnić, wszystkie krzyże chętnie przyjmować. Wszystko czynić dla Boga, a nie dla siebie”. W trakcie całego okresu studiów kierował się zasadą: „uczyć się, nie aby więcej wiedzieć, lecz aby lepiej poznać Pana Boga”. Na pięć dni prze swoim wyjazdem z Rzymu, przed obrazem Matki Bożej Bolesnej w kaplicy del Crocefisso, znajdującej się nad Więzieniem Mamertyńskim, złożył dwa śluby: „Aż do śmierci codziennie (wyjąwszy chorobę i nieuniknione przeszkody) będę poświęcał przynajmniej pół godziny rozmyślaniu i odmawiał jedną część różańca świętego. Boże, daj mi łaski do ich spełnienia”. W dniu wyjazdu ks. Pelczara z Wiecznego Miasta, 17 kwietnia 1868 roku, alumn, który przejął po nim obowiązek pisania Roczników, wystawił mu następujące świadectwo: „W czasie swego pobytu w Kolegium zdobył sobie zaufanie, miłość i szacunek tak przełożonych, którym jako prefekt dopomagał w trudnym obowiązku prowadzenia młodzieży, jak i kolegów, którym przyświecał dobrym przykładem. Dlatego z prawdziwym żalem żegnamy go, tracąc w nim miłego kolegę a gorliwego w pracy i życiu duchownym towarzysza i przewodnika zarazem”.


Część III. Po powrocie do kraju

Po uzyskaniu doktoratów z teologii i prawa kanonicznego pracował jako wykładowca w przemyskim seminarium. W latach 1877-99 był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W 1880 roku powierzono mu urząd prorektora krakowskiej Alma Mater, następnie (trzykrotnie) dziekana Wydziału Teologicznego, a w roku akademickim 1882/83 – stanowisko rektora uczelni. Do macierystej diecezji powrócił po otrzymaniu nominacji na biskupa pomocniczego (1899). Po śmierci bpa Łukasza Soleckiego, 17 grudnia 1900 r. objął obowiązki ordynariusza diecezji przemyskiej. Zmarł w opinii świętości 28 marca 1924 r. i został pochowany w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Przemyślu.


Beatyfikacja i kanonizacja

Dnia 2 czerwca 1991 r., w Rzeszowie, Ojciec Święty Jan Paweł II wyniósł go do chwały błogosławionych, a 18 maja 2003 r. na Placu św. Piotra w Rzymie, ogłosił świętym Kościoła Powszechnego. Relikwie Świętego znajdują się obecnie w katedrze przemyskiej (w kaplicy Fredrów).


Kult św. J. Pelczara w Kolegium

Wspólnota Kolegiacka doświadcza orędownictwa Świętego czcząc jego relikwie, znajdujące się również w kaplicy Kolegium. W sposób szczególny oddawana jest cześć Bogu, wzywając wstawiennictwa Świętego w dniu 19 stycznia, w przypadającym wówczas dorocznym wspomnieniu liturgicznym.


Modlitwa o uproszenie łask za przyczyną św. J. S. Pelczara

Wszechmogący, wieczny Boże, w Trójcy Święty Jedyny, wielbię Cię i dzięki Ci składam za łaski udzielone św. Józefowi Sebastianowi, którego natchnąłeś gorącym nabożeństwem do Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanej Dziewicy Maryi. Spraw, abym za jego przykładem ukochał(a) to Boskie Serce i aby Ono stało się dla mnie źródłem uświęcenia i pociechy. Za przyczyną św. Józefa Sebastiana wysłuchaj moją modlitwę i udziel mi łaski …, o którą Cię proszę. Amen.


Źródła

na podst.: K. Kasperkiewicz SłNSJ, Z otwartym sercem ku Bogu i ludziom. Święty Józef Sebastian Pelczar (1842-1924) biskup przemyski założyciel Zgromadzenia Służebnic NSJ, Kraków 2003, 18-25.
Zdjęcia: strona ss. sercanek oraz arch. Kolegium