logotype

Dzień XX - Wyzwiska

Dzisiaj śniadanie na starym rynku, bowiem kościół świętych lekarzy Kosmy i Damiana stoi na gruzach Forum Romanum. Będzie więc trochę gorzko, jak lekarstwo to musi boleć.

 

Nawet mi się żal Ciebie zrobiło, kiedy oskarżyli Cię, że działasz mocą Belzebuba. Zawsze przykro mi się robi, kiedy Cię obrażają, wyśmiewają. I podziwiam Cię, że nie odwróciłeś się wtedy na pięcie i nie poszedłeś sobie zostawiając ich razem z tymi głupimi opiniami. Bo jak tak robię. Odwracam się, strzelam focha, trzaskam drzwiami i wychodzę. Wolę miejsca, pokoje, lokale, rozmowy, gdzie myślą tak jak ja. I zawstydza mnie ten Twój spokój i tłumaczenie. To jest cena jaką się płaci za posiadanie racji. Naucz mnie rezygnować z argumentu siły na rzecz siły argumentów.

W sumie nie jest to dziwne, że tak Cię nazwali. Kiedy coś nas przerasta, rozbija nam świat, to musimy to nazwać, zamknąć w słowach, aby móc tym rządzić. Dlatego tak często ludzie mówią o Tobie, a nie z Tobą. Bo nie mieścisz się im w głowie.