logotype

Dzień XXVIII - Rozdwojenie

Od dzisiaj śniadania jadamy w cieniu sieradzkiej Kolegiaty. Nowy dom, ale ten sam zapach kawy. I więcej współbiesiadników, którzy też potrzebują usiąść z Tobą przy stole. Trzeba dać im jeść.

 

Milczysz. W całej dzisiejszej Ewangelii nie pada ani jedno Twoje słowo. Jest dużo słów o Tobie, sprzecznych opinii, różnych zdań, wiele interpretacji. Brakuje tylko jednego. Twojego słowa. Ja też mam gotową receptę na wszystko, plan naprawczy świata, Kościoła, państwa, gminy i kranu przy zlewie. Mam opinię na każdy temat, receptę na każde zło. Ty milczysz, bo skoro sam sobie radzę, to jako Bóg-człowiek o wysokiej kulturze, nie wtrącasz się. Nie lubisz się narzucać. Nie chcesz sobą przysłonić mojego serca. Z jednej strony jesteś zawsze większy od tego, co o Tobie wiem, ale jesteś też zawsze mniejszy niż moje wyobrażenia o Tobie.

Od jutra na nasze śniadania przyjdzie Sieradz. Pozwól im zrozumieć, że trzeba przestać mówić o Tobie, a zacząć mówić z Tobą.